Ashes of Creation które zawitało w wersji alpha na Steam obiecywało być wszystkim czego chcemy od MMORPG, lecz po nie całych dwóch miesiącach trafia do kosza niewypalonych Kickstarterów i zamyka studio.
Ashes of Creation zostało ogłoszone w roku 2016 i za pomocą platformy kickstarter próbowało sfundować cały projekt jest kolejnym przykładem jak to ludzie próbują zarobić na nadziei graczy obiecując wszystko co by gracz MMORPG chciał zobaczyć, a ostatecznie dostaje grę z prawie zerową ilością questów, niedokończonymi obietnicami i wersję aplha za która trzeba było rok temu zapłacić 500$ by zostać zaproszonym.
Obecnie zamknięcie studia CEO Steven Sharif przedstawia jako wrogie przejęcie przez zarząd, a jego rezygnacje opisuje jako protest który spowodował lawinę odejść innych starszych deweloperów. Niestety internet szybko znalazł że zarząd stanowił jedynie ze Stevena i jego męża, więc wygląda to na najzwyklejsze próby wyłgania się z sytuacji.
Można powiedzieć że dywan został pociągnięty i Steven próbuję uciec z tym co udało mu się zarobić przez 10 lat prowadzenia projektu za pomocą kickstarter i na sprzedaży dostępu do alpha testów i tym co zarobili na Steam. Samo wydanie w grudniu na Steam ludzie przypisywali tym że studio potrzebuje pieniędzy by opłacić nieopłacone rachunki za usługi chmurowe gdzie rachunek w grudniu był nabity na 850.000$
Nie jest to pierwszy przypadek kiedy ludzie wspierający projekt nowej gry MMORPG zostają z niczym po latach obietnic i grze będącej w produkcji. Tak samo było z The chronicles of Elyria, gdzie scam był o wiele większy i w którego przypadku pozew graczy został odrzucony.
Zobaczymy też czy Steam zareaguje na całą sytuacje i zezwoli na zwroty.



