Tag: Indie

  • 2. Polecenie na weekend: Slice & Dice

    2. Polecenie na weekend: Slice & Dice

    W tym tygodniu jeśli szukasz czegoś prostego mechanicznie, lecz będące wyzwaniem na weekend polecam

    Slice & Dice

    Jest to typowy rougelike w którym masz kontrole nad 5 postaciami i walczysz turowo z potworami, lecz twoje ataki są wybierane na podstawie sześciostronnej kości. Twój cel to przetrwać 20 walk i zwyciężyć z ostatnim bossem . Brzmi prosto, lecz jedna przegrana walka i musisz zaczynać od zera.

    Głównym elementem gry jest walka w której przeciwnik jako pierwszy rzuca kostkami i deklaruje ataki po czym jest twoja tura by rzucić kośćmi z których można wybrać lub ponownie rzucić kośćmi które wylosowały nieoptymalne umiejętności co może pomóc jak i zaszkodzić więc muśmy być pewni że ponowny rzut jest odpowiednią opcją niż możliwe wyrzucenie niczego.

    Co wygraną walkę będziesz mieć możliwość wyboru nowej klasy będącej ulepszeniem dla jednego ze swoich bohaterów co zmienia jego kostkę, a z tym jego umiejętności jakie mogą się wylosować podczas twojej tury lub jeden z dwóch przedmiotów które mogą zmienić umiejętność na twojej kostce, całkowicie ich działanie, czy też najzwyczajniej zwiększyć statystyki już posiadanych umiejętności.

    Slice & Dice potrafi naprawdę wciągnąć i pójdzie że na każdym komputerze i waży tyle co nic w dzisiejszych czasach. Posiada ona nawet porty na telefony więc dla tych co lubią w takie gry grać wygodnie na telefonach lub w podróży zachęcam do obczajenia dema.

  • Remnant: From the Ashes – postapokaliptyczny soulslike shooter

    Remnant: From the Ashes – postapokaliptyczny soulslike shooter

    Remnant: From the Ashes to soulslike’owy shooter, który wyszedł w 2019 roku. Za tytuł odpowiada amerykańskie studio Gunfire Games. Choć połączenie strzelanki z soulslikiem nie robi dziś wielkiego wrażenia w tamtym okresie był prekursorem tej mieszanki. Oczywiście ważnym elementem gry jest również generowanie proceduralne, które można spotkać najczęściej w gatunku rouglike. Dzięki tej mechanice kolejne przejścia mogą oferować różne mapy, bossów i wydarzenia.

    Poniżej ta sama pierwsza lokacja, ale trzy różne rozgrywki:

    W Remnant można grać samemu i z innymi. Obcymi i znajomymi. Maksymalnie podczas jednej sesji może być 3 graczy.  Jednakże osobiście ograłem ten tyłuł z jednym towarzyszem i pod tym kątem będę go oceniać najbardziej. Jeśli ktoś wcześniej miał styczność z grami soulslike, szybko odnajdzie się w tym świecie, ponieważ gra czerpie pełnymi garściami z serii Dark Souls (tak, patrzę na ciebie Ixillis).

    Poniżej gameplay:

    Fabuła jest dość prosta i polega na tym aby znaleźć Forda.

    Alert Dadjoke!!! Oczywiście nie chodzi o samochód lecz o osobe.

    Pomiajac płytką fabułę, która jedyni służy jako tło do eksploracji świata, dlatego skupmy się na gameplayu.

    Gra osadzona jest w mrocznym, postapokaliptycznym świacie, który opanowany jest przez demoniczne i tajemnicze rasy. Więc szykujcie się na to, że spotkacie wiele groźnych i niepowtarzalnych przeciwników. Klimat jest ciężki i momentami przytłaczający, a zrujnowane lokacje dobrze oddają upadek cywilizacji ludzi.

    Odpowiednikiem ognisk z Dark Souls są tutaj Kamienie Świata, czyli checkpointy. Występują dwa typy: mniejsze, które służą do odpoczynku i powrotu do bazy Ward 13 (Jednak gdy aktywujemy inny checkpoint już do tamtego miejsca nie wrócimy za pomocą teleportu), oraz duże, umożliwiające teleportację między lokacjami. Odpoczynek przy kamieniu resetuje świat. Tak jak w innych grach tego typu, podczas odpoczynku przy takim kamieniu restartuje się otoczenie czyli odradzają się stwory, również odnawiają się umiejętności bohatera, życie i amunicja.

    Amunicja jest ograniczona, ale można ją zdobyć z przeciwników lub zniszczonych obiektów. Każda broń dystansowa posiada przypisany specjalny skill, a w przypadku broni podstawowych możemy wybierać spośród dostępnych modyfikacji. Oczywiście w grze możemy modyfikować uzbrojenie i broń z apomocą zebranych materiałów podczas eksploatacji świata.

    Muzyka i dźwięk nie są nachalne, ale dobrze budują klimat, choć nie zapadają szczególnie w pamięć.

    Jako osoba czepialska muszę przyczepić się w pierwszej kolejności do poziomu trudności, gdyż dwa pierwsze są frustrujące i ciężko grywalne zwłaszcza, że potwory dają zadają duże obrażenia, a zarazem są gąbkami na naboje, a amunicja jest ograniczona. Oczywiście można kupić paczki z amunicją lub zabijać stworki i niszczyć obiekty.

    Drugim mankamentem są bossowie, którzy są nierówno zaprojektowani. Zamiast być samodzielnym zagrożeniem, często wspierani są przez fale przeciwników. Nie jest to złe rozwiązanie, ale sprawia wrażenie leniwego projektu.

    Podsumowując, Remnant: From the Ashes to dobry tytuł zarówno do grania w coopie, jak i solo. Znajdzie swoje grono odbiorców wśród fanów shooterów i soulslike’ów, z lekkim naciskiem na strzelankową część rozgrywki.

    Ja mu daje ocenę w postaci shorta (dobrze się bawiłem strzeląc przypadkowo w towarzysza):