Na ten weekend polecam świeżo wydany w early access
Slay The Spire 2
Wczoraj wydana kontynuacja serii Slay The Spire została przytłaczająco pozytywnie przyjęta przez graczy. Ten karciany prekursor raz jeszcze próbuje postawić swój znak w kategorii rougelike deckbuilders.
W skrócie druga część na 5h czasu grania wydaję się mocno jak pierwsza cześć z usprawnionymi mechanikami, kartami i grafiką. Ogólnie jest to więcej tego samego i jeśli miałeś do czynienia z poprzednią grą nie powinno cię za dużo zaskoczyć pod względem jak się gra w tą grę.
Dla tych co nie mieli przyjemności zagrać w pierwszą część by przybliżyć wam grę polega ona głównie na walce za pomocą kart. Postać startuje ze swoją startową talią do której możesz pozyskać dodatkowe karty za wygrane walki, przypadkowe zdarzenia czy kupić od handlarza spotkanego na drodze z których próbujesz utworzyć grywalną talie dobierając odpowiednie karty, gdyż nie jesteś w stanie wyrzucić z tali kart za darmo. Gra oferuję możliwe do zbudowania podczas rozgrywki różne strategie zależne od wybranej klasy i przeróżne artefakty wspomagające które na różne sposoby wspomagają nas w walce. Buduj potężne talie, wygrywaj z bossami wespnij się na szczyt wierzy lub zostań pokonany w drodze, gdyż twoja talia niewypala nie ważne jak zakończysz rozgrywkę na koniec i powita cię ekran odblokowanych nowości będącymi to artefakty, przedmioty użytkowe czy karty które będziesz mógł znaleźć w następnej próbie.
Z nowości gra obecnie oferuję dwie nowe klasy Regent i Necrobinder.
Regent posiada dwa różnie źródła many w odróżnieniu od innych postaci. „Stars” będące drugi źródłem energii nie odnawia się co turę, a zdobywa się poprzez użycie kart generujących tą nową energią, lecz nie znika ona między turami i można ją akumulować.
Necrobinder co turę przywoływuje szkieletową rękę której życie rośnie z każdym kolejnym przywołaniem i działa jak drugi pasek życia biorąc obrażenia przed nami. Niestety przywołaniec nie walczy automatycznie nowa postać posiada karty których musimy użyć do zaatakowania nim niektóre zyskujące na tym że nasz przywołaniec posiada duże ilości życia.
Z powracających postaci obecnie mamy do wyboru Ironclad, Silent i Defect.
Z nowszych mechanik jakie zostały dodane to możliwe wzmacnianie kart różnymi nowymi efektami które mogą lekko polepszyć działanie kart. Nowe zdarzenia do napotkania na trasie, wrogowie, elity i bosy które nie dadzą ci wytchnąć. A to wszystko obłożone w nowej oprawie graficznej prezentuje się niesamowicie.
Do wyboru tera także mamy tryb wieloosobowy do 4 graczy który jest świetną zabawą i wydaję się przemyślanie zrobiony. Każdy gracz może wykonywać swoje ruchy bez względu na innych co świetnie zaoszczędza na czasie wykonywania tur. Więc jeśli szukasz czegoś na weekend ze znajomymi lub by zrelaksować się samemu to polecam serdecznie.



























